Pogoda cudna, bez deszczu i burzy dzisiaj, udało się.
A w Borkowie jak zwykle, staw do czyszczenia, łąka do koszenia. Staw oczyszczony z kilogramów moczarki, a łąk czeka, bo tyle w niej nowych kolorów, że niech sobie jeszcze rośnie.
Nie tylko kolorów kwiatów bo i motyli sporo
Firletka nadal kwitnie
Ale coraz to nowe kwiaty dochodzą. Dzwonki rozpierzchłe
W rzeczywistości niebieskie, jakoś w słońcu kolor zbyt jasny.
Przetacznik ożankowy
A sam staw obrośnięty wokół i nie tylko. Pałka i śliczne trawy, których nazw jeszcze nie znam obrastają brzegi.
I jeszcze widoki ogólne przed wyjazdem
Jak zwykle żal odjeżdżać, ale jest do czego wracać.














