Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KOSA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KOSA. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 lipca 2019

Borków w ulewie!


Miałam mieć pierwszy wakacyjny weekend w Borkowie. Pomieszkać, popracować, no ale niestety. Ulewa, zimno, burza, uciekłam do domu, ale nie NARZEKAM!

Grzechem by było narzekać na deszcz. 

Z przyjemnością patrzyłam, jak ogród namaka wodą. To nie był ten warszawski deszczyk, co schnie w powietrzu. Regularna ulewa i nadal pada.

Spragnionym takiego widoku 'mokre' zdjęcia ;-) Warkocze deszczu!



 
Nieskoszone trawy poległy, a właśnie dzisiaj miałam je ścinać kosą. Zdążyłam jedynie wykosić dojazd do działki. Skoszę za parę dni.

I dobra wiadomość jeszcze jedna - kosiarkowy wyciek oleju to wyłącznie moja wina.
Do czyszczenia spodu kosiarki postawiłam ją na boku. Niestety złym boku i zalałam wszystko olejem. Cudowny Pan serwisant z Abexilu od ręki !!! wyczyścił, wymienił olej, wszystko działa.

Jakby ktoś miał sprzęt Stihl'a, to polecam serwis na Określonej. 

 


wtorek, 7 lipca 2015

Jest kosa

W dniu dzisiejszym stałam się niezwykle szczęśliwą posiadaczką kosy spalinowej marki Stihl!

Oto moja kosa



Na razie - jak widać - robi za mebel w salonie, ale nie potrafiłam zostawić jej na noc w samochodzie ;-) Wprawdzie kosa to kosa, ale sporo to trwało, zanim mogłam ją wreszcie mieć. Do tego wybór tego sprzętu wcale nie jest łatwy, bo po prostu jest ogromny. Wybór właśnie. Spora rozpiętość cen, o parametrach nie wspominając. Długo czytałam opinie właścicieli rozmaitych kos, opisy samych kos, rekomendacje rozmaitych serwisów ogrodniczych i ostatecznie uznałam, że jeśli mam kosić, a nie biegać po serwisach i reklamacjach STIHL to jest to czego potrzeba.

Potem znalazłam dealera - od marki oczywiście - i trafiłam na boskie miejsce. Autoryzowany sprzedawca sprzętu STIHL na Potockiej 1 w stolicy. Bulba serwis. Spędziłam tam dzisiaj trochę czasu, bo firma nie tylko sprzedaje, ale też przygotowuje sprzęt do pracy, demonstruje jak działa sprzęt, wreszcie szkoli, jak trafi na takiego zielonego klienta jak ja.

Wyszłam nie tylko z kosą, ale też z wiedzą i przekonaniem, że mam doskonały sprzęt, a jak pojawi się jakikolwiek problem, daleko nie mam. Za 5 minut jestem na Potockiej 1.      

Polecam kupowanie markowego sprzętu, bo może cena jest wyższa, ale za to nie jest to chiński plastik, który rozpadnie sie po jednym koszeniu. Poza tym jako ogrodnik o bardzo ekologicznym nastawieniu, uważam, że kupowanie tego masowego, taniego sprzętu, produkowanego za grosze z okrutnym wykorzystywaniem najtańszej siły roboczej jest po prostu nieetyczne.

Kosimy z synem w następny weekend, bo w ten jeszcze pracuję!