Rośliny dotarły terminowo. Wczoraj jeszcze w pudełku, w papierowych zawojach. Tak, bo hodowca nie wysyła plastików! Rośliny są w wielu warstwach papieru i małym foliowym woreczku. Zawsze są super wilgotne.
Dostałam jedną kwitnąca liatrę
Zachwyciłam się liśćmi werbeny sztywnej
Bardzo jestem jej ciekawa, ale już mi się podoba. Zobaczymy w następnym roku.
A tu już w ziemi. Poza baptysją jest też sit, ale to lokalny produkt ;-)
=======
Edit: po komentarzu 'Jaskółki', nieco zdumiona, bo nie pasował mi do moich obserwacji, poczytałam o tych ślicznych zielonych szpilkach ;-) Nigdzie nie ma mowy o 'ekspansji', wręcz przeciwnie. Myślę, że nie warto kupować 'internetów' w ciemno. Osobiście zapewniam: sit nie jest ekspansywny. Mam go do początku Borkowa.
Co innego skrzyp błotny! Ten z korzeniami 3 metry wgłąb, jest na prawdę nie do usunięcia. Mam go wszędzie i wiem, że będzie zawsze.
=======
Na wiosnę dosadzę tu na pewno irysy syberyjskie 'Kundle'
=======
Edit: po komentarzu 'Jaskółki', nieco zdumiona, bo nie pasował mi do moich obserwacji, poczytałam o tych ślicznych zielonych szpilkach ;-) Nigdzie nie ma mowy o 'ekspansji', wręcz przeciwnie. Myślę, że nie warto kupować 'internetów' w ciemno. Osobiście zapewniam: sit nie jest ekspansywny. Mam go do początku Borkowa.
Co innego skrzyp błotny! Ten z korzeniami 3 metry wgłąb, jest na prawdę nie do usunięcia. Mam go wszędzie i wiem, że będzie zawsze.
=======
Na wiosnę dosadzę tu na pewno irysy syberyjskie 'Kundle'
Teraz to już pozostaje czekać na wiosnę i lato 2020 ;-) Z bylinami koniec. Może jeszcze jakieś krzewy posadzę, ale raczej to już nieuchronny koniec sezonu.
Czas na cuda w słoikach ;-)
Wczoraj zabrałam brzoskwinie z Młocin, nie jest ich dużo, ale są bardzo pyszne. Wkrótce zbiór winogron i jabłek.
A jesień widać tu wszędzie ;-)

